Tak, tak, po stokroć tak.

Myślę, że główną mocą która skutecznie zapobiega wprowadzeniu prawa do eutanazji (przynajmniej w Polsce) jest lobby katolickie.

Nie dociera do mnie dlaczego ludzie nie mają oporów przed uśpieniem zwierzęcia, aby skrócić jego cierpienie, ale nie pozwolą umrzeć starszej osobie, która ledwo zipie i nie ma dla niej już miejsca w społeczeństwie? Dlaczego ludzie trzymają w domu warzywka, licząc na ich cudowne ozdrowienie podczas gdy opinia lekarzy jest jednoznaczna (np. trwały paraliż wynikający z uszkodzenia rdzenia kręgowego)?