Świat i tak zamienia się w jedną wielką, globalną wioskę. Chyba nie ma się co bawić w nacjonalistyczne podejście, człowiek to człowiek, co za różnica jakiego jest pochodzenia? Według mnie dopóki "obcy" nie działają na szkodę obywateli danego kraju, to wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Selekcja? A gdyby tak ktoś był wrakiem człowieka, nie miałby za co żyć, nie byłby wyszkolonym specjalistą, ale chciałby zacząć od początku... nie powinien dostać na to szansy? ;> Bo ja bym chciała takową otrzymać.